

5 razy "tak", 1 raz "nie" Pięć razy „tak”, jeden raz „nie”5 razy "tak", 1 raz "nie" by =Tessay
Komórka milczała jak zaklęta od czasu ostatniego smsa od Sherlocka. Czyli tak mniej więcej… (Zaraz, która to już- aha…) od jakichś dobrych dziesięciu godzin.
Siedziałem w fotelu i nerwowo splatałem i rozplatałem palce, błądząc wzrokiem po podłodze, półkach, stole…
Specyficzny porządek w mieszkaniu 221B przy Baker Street, do którego, jak sądziłem, zdążyłem już przywykną
100%
|